Śledź

Nie mogę spać od paru dni, więc zabijam czas czytając. Może to jest faktycznie takie super, a ja się nie znam, ale póki co nic mi nie urwało. Językowo spodziewałem się wirtuozerii, a tymczasem dostałem sprawne rzemiosło, stylizowane całkiem fajnie, ale... .

Przeczytałem na razie jakieś 3/4 całości.

· · Web · 3 · 1 · 1

Chociaż oczywiście doceniam fakt, że autor z premedytacją napisał fantasy z postaciami historycznymi, pokazał dziewiętnastowieczną Polskę z perspektywy chłopa (w świecie powieści określanego najczęściej mianem "chama") i wplótł w narrację nawiązania do popkultury (Lovecraft, Tolkien) i delikatne aluzje do współczesności. Trochę chyba za duże oczekiwania miałem.

Skończyłem. Ogółem dałbym 6/10 - ocenę bardzo winduje w górę język (bo fajnie wystylizowany). Ale niestety - postmodernizm. Fu.

@syngrzegorza

Też #czytamwnocy, przeważnie fantastykę. Inaczej niż kiedyś, teraz to moje pożegnanie z przyszłością, w obliczu raczej prawdopodobnego końca ludzkości. Ale też, paradoksalnie, pokrzepienie. Bo to są opowieści o tym, że zawsze coś można zrobić.

@leibowitz_library

@petros @leibowitz_library Jakiś czas temu myślałem o tym jak w SF odbija się duch czasów. Na przykładzie "Odysei Kosmicznej" i "Ślepowidzenia": wydaje mi się, że początkowy optymizm SF (clarkowe "może jesteśmy pyłkiem w kosmosie, ale jeśli spotkamy Absolut, to on nas uleczy z naszych wad") ustąpił miejsca ponurym wizjom ludzkości jako kalekiej i kruchej (wattsowe "jesteśmy tak kalecy, że nawet się nie zorientujemy, kiedy coś nas zeżre). Czasy końca, w rzeczy samej.

Zaloguj się, aby udzielić się w tej konwersacji
Lhub.Social

Serwer Mastodon projektu Lewicowy Hub https://lhub.pl